Blog borelioza

Kategorie


Forum dyskusyjne - borelioza

Newsletter

Jeśli interesują Cię nowości związane z boreliozą, zapisz się do naszego Newslettera!


Najnowsze wiadomosci


Ostatnie komentarze

lekarze



Informacje i nowości

Będę tutaj umieszczał różne informacje dotyczące boreliozy, społeczności chorych na boreliozę, oraz filmy, czyli takie blogowe TV.

Biotrakson i wlewy w Toruniu

Ci którzy leczą się dłużej z pewnością wiedzą czym jest biotrakson. Jeśli sami go nie przyjmowali, to na pewno czytali o nim sporo na forach.

Oczywiście jest to antybiotyk. To co go wyróżnia spośród innych leków które bierzemy w związku z boreliozą to sposób przyjmowania poprzez wlewy bezpośrednio do naszego krwiobiegu.

Mój lekarz również mi zlecił ostatnio takie wlewy. Miałem na ten cel poświęcić moje dwa tygodnie urlopu, gdyż normalnie pracując z powodów technicznych nie byłbym w stanie przyjmować wlewów.

Problemy zaczęły się już przy zakupie biotraksonu. Najbliższa hurtownia za pomocą której apteka sprowadza leki nie mogła go wydać, z powodu inwentaryzacji. Dodatkowo był to piątek czyli w weekend nie można było liczyć na zrealizowanie tej recepty. Następny problem to zakup odpowiednich igieł, wężyków i całej reszty do zrobienia tych wlewów. Właściwie żadna z toruńskich (co prawda nie zaglądałem do wszystkich, ale do tych największych...) aptek nie była w stanie mi tego zorganizować, musiałem kupować w paru aptekach po parę sztuk... Ale to nie wszytko ...

Wlewy ktoś musi wykonać... Zacząłem szukać odpowiedniej placówki która by się tego podjęła... I tutaj zaczęły się problemy, gdyż wlewy miałem mieć wykonane przez 14 dni non stop, czyli odpadały przychodnie rejonowe które z reguły mają zamknięte w weekendy. Skontaktowałem się z paroma szpitalami w Toruniu i tak:

Wojewódzki Szpital Obserwacyjno-Zakaźny w Toruniu. W izbie przyjęć pani w okienku czytając skierowanie wyglądała co najmniej jakby miała na sobie odpowiedzialność za losy szpitala. W końcu zadecydowała, że z czymś takim mam się zgłosić do poradni przyszpitalnej, gdzie się udałem. Tam następna pielęgniarka po przemyśleniach stwierdziła, że takie zlecenia przyjmują tylko od tamtejszych lekarzy! Czyli musiałbym zarejestrować się na wizytę do lekarza ze szpitala zakaźnego, który miałby mi wypisać skierowanie o tej samej treści... Biorąc pod uwagę kolejki w przychodniach publicznych prawdopodobnie musiałbym znaleźć lekarza który przyjmuje prywatnie i pracuje w szpitalu zakaźnym, żeby przepisał mi to co już dostałem od mojego lekarza... Ramiona mi opadły, na całej operacji straciłbym kolejnych parę dni urlopu, na co nie miałem czasu.

Specjalistyczny Szpital Miejski im. M. Kopernika w Toruniu. - tutaj przeszedłem podobną drogę co w placówce wyżej. Znów strata całego dnia...

MATOPAT - Po krótkiej dyskusji i namyśle pani powiedziała, że takich zabiegów nie wykonują. Mówiąc krótko na liście zabiegów nie było czegoś takiego jak "podanie biotraksonu", a przynajmniej tak prozaicznie zabrzmiała ta odpowiedź.

Wykonałem jeszcze parę telefonów, ale koniec końców się poddałem. Wszędzie byłem traktowany jak zdrowa osoba, gdy tymczasem takie bieganie przy ponad 30 stopniowym upale + puls tinidazolu powaliły mnie. Padłem jak długi i 2 dni spędziłem w łóżku. Dalsze szukanie nie miało sensu ze względu na ograniczony czas mojego urlopu.

Całości dodaje smaczku fakt, że wszędzie deklarowałem, że za wykonanie wlewów byłem gotowy zapłacić prywatnie.
Wniosek prosty, acz smutny. Szpital nie weźmie prywatnych pieniędzy, zrobi to lekarz który przyjmuje w państwowej placówce, żeby później wykonać zabieg na koszt państwa... (niestety na to nie miałem czasu)...

No więc reasumując. Jeśli macie chorować, to nie chorujcie na boreliozę ;-) A jeśli już musicie to nie w Toruniu ;-))

06.09.2009. 11:30

ai 13.09.2009. 13:51

Dziękuję, że założyłeś tego bloga.

Tak mi przykro, że musiałeś przez
to wszytko przejść i jeżeli czujesz
rozgorycznie i niemoc i masz ochotę
po prostu usiąść na środku chodnika
i płakać tak długo aż zaśniesz ze
zmęczenia, i jeżeli życzysz sobie,
żeby już się nigdy nie obudzić to do
dokładnie to rozumiem.

Macham ze środka chodnika
z zupełnie innej, tak samo
wrogiej części Wszczechświata.

Dodaj komentarz

* = pole jest wymagane

:

:

:


3 + 5 =