Dziś trochę lepiej. Obudziło mnie drętwienie w prawej ręce i już nie mogłem zasnąć. Krętki chyba trochę się uspokoiły. Za to wczoraj myślałem, że nie zasnę. Klatka piersiowa jakby w kleszczach. Ciężko mi się oddychało, do tego poczucie jakiejś nieobecności i otępienie umysłowe. Oto cała
borelioza i jej uroki.
Czytaj więcej... Komentarze (0) 03.11.2007. 08:40
W pracy cały dzień światło mnie raziło. Dobrze, że głowa mnie nie rozbolała - jak zwykle, gdy nie toleruję światła
( ale też miewam okresy gdy słońce nie daje mi się tak we znaki ).
Czytaj więcej... Komentarze (4) 02.11.2007. 18:59
Nadal mam problemy z jedzeniem i piciem. Mam wrażenie jakby gardło mi jakiś kwas wyżarł.
Czytaj więcej... Komentarze (0) 31.10.2007. 16:58
Próbowałem zasnąć i nic z tego. Nie dość że problemy z przełykiem mi się utrzymują
mam problem z przełknięciem własnej śliny, od trzech dni nie jem. To na dodatek jeszcze ten szum w uszach.
Czytaj więcej... Komentarze (0) 31.10.2007. 00:41
Dziś się zwolniłem z prazy trochę wcześniej, nie tylko z powodu wizyty u lekarza której relacje znajdziecie
tutaj. Ale znowu zaczęło mnie męczyć. Znowu jakoś dziwnie mi się szyja zrobiła sztywna. Później jakieś paradoksalne uczucie otępienia.
Czytaj więcej... Komentarze (1) 29.10.2007. 18:59