Blog borelioza

Kategorie


Forum dyskusyjne - borelioza

Newsletter

Jeśli interesują Cię nowości związane z boreliozą, zapisz się do naszego Newslettera!


Najnowsze wiadomosci


Ostatnie komentarze

lekarze




Minocyklina

Po wszystkich problemach jakie miałem wykupując recepty w Polsce nie sądziłem, że tym razem to pójdzie tak bezproblemowo... Ponieważ dostałem receptę na minocyklinę, musiałem sobie półgodzinną wycieczkę do Niemiec zrobić. Miły aptekarz wytłumaczył mi, że w całej unii powinny polskie recepty obowiązywać, po czym marszcząc czoło próbował się rozczytać co tam doktor napisał. Minocyklina jest zamówiona, jutro jadę ją odebrać. Cały interes wyniósł mnie 52 euro za 100 tabletek. Mam nadzieję, że może ten lek wniesie coś nowego w moje leczenie. Moja borelioza już nie raz pokazała, że różne antybiotyki nie są jej straszne ... ale może tym razem choć trochę się ugnie...

Echa dyskusji...
Docierają do mnie opinie, że mój ostatni artykuł to młyn dla podburzaczy i zakaźników ... cokolwiek ma to znaczyć.
Jeśli ktokolwiek czuje się urażony tym artykułem, niech poprosi moderatorów forum borelioza o przywrócenie wspomnianego wątku. Wtedy będzie można skonfrontować to co napisałem z wątkiem i zobaczyć co jest prawdą, a co fikcją. Jeśli się mylę, chętnie zamieszczę tutaj sprostowanie...

Ponieważ parę osób się mnie pytało ... nadal nie palę !! to już ponad 14 miesięcy!

Czytaj więcej... Komentarze (4) 05.10.2009. 23:20

Samotność w chorobie

To co dla Ciebie jest niemalże heroicznym wysiłkiem, dla innych jest po prostu zwykłą błahostką.

Wyglądasz "dobrze" nauczyłaś się już uśmiechać w międzyczasie gdy twoim mózgiem wstrząsają kolejne fale bólu.

Przecież rodzina Ci zawsze pomoże, lecz czy jednak nie powinieneś odwiedzić psychologa lub neurologa, tak jak na początku sugerowano?

Można by było tutaj wymieniać bez końca bariery które powodują, że jesteśmy tak bardzo osamotnieni w swojej walce z chorobą.

Czasami zastanawiam się co jest groźniejszą chorobą. Borelioza, czy znieczulica która zdominowała dzisiejsze społeczeństwo i w sposób bezwzględny rozprawia się z chorymi na tą tak naprawdę nieznaną chorobę...

Czasem czuję się tak bardzo samotny w swojej walce. Czasem chciałbym, żeby ktoś docenił moje poświęcenie w walce z tą chorobą. Gdy jedyną nagrodą jest kolejny dzień, herx, torba z lekami.

Chyba między innymi dlatego założyłem tego bloga.
Żebyście wiedzieli, że nie jesteście sami...

Czytaj więcej... Komentarze (7) 20.07.2009. 19:12

Kryzys ...

Tak mamy światowy kryzys w gospodarce, akcje spadają, banki upadają ... Ale nie o tym kryzysie chcę napisać. Pośród tego wszystkiego jeden chory na boreliozę bloger przechodzi kryzys. Kiedy to się zaczęło? sam już nie wiem.

Pierwsze wydarzenie jakie mi przychodzi do głowy to jakieś 2 miesiące temu spalony samochód, a dokładnie silnik. No zdarza się - stary rupieć, ford escort. Ale dzięki niemu dojeżdżałem do pracy, dzięki której miałem za co się leczyć, więc trzeba go było zrobić jak najszybciej.

Zawsze mówiłem sobie, że jestem zaradny, że dam sobie radę. I tym razem sobie tak powtarzałem gdy walczyłem o naprawę czterech kółek i jakoś się udało związać koniec z końcem. Do momentu w którym dostałem wypowiedzenie z pracy. Tak kryzys gospodarczy przełożył się na zwolnienia w mojej pracy, co z kolei przeszło w kryzys domowy i mój osobisty. Gorączkowo zacząłem szukać pracy. Widmo zbliżających się świąt, oraz recesja chyba spowodowały że pracodawcy zaniemogli. Dlatego męczę się na zastępstwach w piekarni. Praca nocą, podobno lekka... Pracuje tam moja druga połówka która sobie spokojnie daje radę, ja ledwo... bóle w mięśniach ustępują dopiero po weekendzie...

Następny w kolejce był komputer, zasilacz raz zaśmierdział spalonym plastikiem i to było na tyle.

Wydawało by się, że gorzej być nie może, ale jeśli ktoś tak pomyślał to jest w błędzie.

Od półtora tygodnia nie mogę się skontaktować z moją Pani Doktor, leki się skończą niebawem i nie wiem co mam zrobić, jestem w kropce...


Jeśli się mnie ktoś zapyta czy mam depresję odpowiem:
- tak, lub jestem na dobrej drodze do niej.
- czy jest to depresja spowodowana przez boreliozę?
- nie, jest spowodowana przez szereg wydarzeń niezwiązanych z chorobą.

A jeśli chodzi o leczenie to odnotowałem nadmierne bóle i zmęczenie w mięśniach o czym wyżej wspominałem. Miałem parę dni gdzie byłem bardzo senny. Do tego stary objaw ucisku i pobolewania z prawej strony. No i objawy które się czasem pojawiają to tiki mięśni-takie niewidoczne. Sporadyczne bóle zębów i głowy, oraz uścisk w gardle. Niepokój i budzenie się w trakcie snu tłumaczę przejściem na tryb nocny w pracy...

Idą święta i nie wiem właściwie czemu o tym piszę...

PS: do komentujących, proszę zanim zapytacie się namiar na lekarza, zajrzyjcie w zakładkę z lekarzami tutaj.
GRIZAC namiary na lekarzy są w zakładce lekarze, chociaż się zastanawiam czy nie usunę Pani Doktor ewamar(małpa)poczta.onet.pl - bo nie potwierdziła się na mailu.
Chyba że któryś z czytelników może potwierdzić obecność Pani Doktor?

Czytaj więcej... Komentarze (2) 09.12.2008. 02:32

Konserwacja

Niedługo przeprowadzę mała renowację na blogu, jeśli ktoś ma jakieś sugestie odnośnie bloga jak i jego działalności to proszę w komentarzach.


Pozdrawiam Marcin

Czytaj więcej... Komentarze (1) 09.09.2008. 14:17

Już 2 miesiące ...

Dziś trochę z innej beczki. A mianowicie już 2 miesiące nie palę !! Możecie się śmiać ale dla mnie, (byłego mam nadzieję) nałogowego palacza to spory sukces. Choć podobno pierwszy miesiąc jest najgorszy, przyznam szczerze, że cały czas mam ochotę na "dymka". Także walczę z tym każdego dnia. Przez to wszystko przytyłem 1,5 kg. Mam nadzieję, że więcej nie przybiorę już na wadze.

Z powodu ciągłego "głodu" więcej jem i objawia się to nie tylko wyższą wagą... niestety pojawiła się u mnie już na pewno grzybica... Pracuję nad tym, żeby się nie rozrosła... Ale coś za coś, po 10 latach nałogowego palenia ciężko jest tak sobie rzucić i przejść z tym na porządek dzienny. Mi to po prostu nie wychodzi. Ciekawe co na to wszystko moja borelioza ?

No właśnie zaczynam kolejny puls i jak na razie wszystko ok, no poza grzybkiem i dziwnym uściskiem z prawej strony klatki piersiowej (zaczynam się tym już trochę niepokoić). Z pozytywów mogę powiedzieć, że szumy w uszach ostatnio minęły, od paru dni nie miałem żadnych tików mięśniowych. Rano wstaję wyspany, bez uczucia rozpierania czaszki. Ogólnie gdyby nie te antybiotyki w ilościach hurtowych i klatka piersiowa to skłonny byłbym powiedzieć że jestem zdrowy. Niestety, chociaż objawy ucichły praktycznie, to się jeszcze wstrzymam z jakąkolwiek decyzją, niedługo mam rozmowę z moją Panią Dr. Wtedy ustalimy mam nadzieję co dalej. Chciałbym być pewien, że borelioza już nie powróci (ach... nadzieja matką ...).

Tylko jak się tak stanie nie wiem, o czym wtedy będę pisał na tym blogu?!



PS już niedługo parę nowości na tej stronce, między innymi zgłosił się do mnie kolejny lekarz !

Czytaj więcej... Komentarze (8) 03.09.2008. 22:51